Kuba Żywko

Kuba Żywko

@garm1981.bsky.social

Tłumok. „Albo robi się coś jak należy, albo wcale się nie robi". – Giuseppe Tomasi di Lampedusa, "Gepard", przeł. Stanisław Kasprzysiak

406 followers282 following2.4K posts

"Important show information The X Theatre is a nut-free venue; no nut products will be allowed into the building." Ciekawe, jak mi sprawdzą batona w kurtce.

Doskonały jest 4. sezon "The Diplomat". Ten serial przeszedł pewną przemianę i nie jest już tak zabawny jak w pierwszych sezonach, ale jest teraz bardziej wiarygodny psychologicznie, ze znakomitym aktorstwem. Filozoficznie to zaś teraz anty-West Wing. Uczta.

"[N]obody ever learns from mistakes that someone else pays the price for. Raise a glass to BioWare, but leave a dram in the bottle, because it won't be the last time you'll need it". No to wznoszę. Nie whisky co prawda, ale intencje mam szczere.

Jeśli nie znacie Norma Macdonalda, to obejrzyjcie sobie parę jego skeczów na YouTube. Albo weźcie pod uwagę, że tak zaciekle najeżdżał na OJ-a Simpsona, że aż jego szef (a prywatnie kumpel mordercy) go zwolnił. A to dopiero początek długiej listy jego zalet.

Muzeum Emigracji w Gdyni to ciekawe muzeum narracyjne, w którym przemyślana opowieść rekompensuje brak eksponatów. Jednak błędy ortograficzne, w dodatku w cytatach, nie powinny się tu zdarzać.

Kuba Żywko reposted

This is your occasional reminder that generative "AI" in particular could have been developed on public domain materials and/or licensed and compensated works but the major players intentionally, methodically and systemically chose to steal labor from working creative folks instead

Pierwsza połowa była trudna, ale w drugiej Arsenal już zdominował Lille i strzelił trzy gole w siedem minut. Najpiękniejszy był ten pierwszy, Timbera, ale dwa kolejne (z udziałem Saki) też padły po efektownych akcjach zespołowych. On to Nottingham.

Dwa tygodnie temu byłem na imprezie rodzinnej, gdzie śpiewano różne piosenki. Szczególnie w ucho wpadł mi pewien hymn o osobliwie znajomym początku.

Dziś Międzynarodowy Dzień Sceptyka. Podałbym adres, pod który możecie nadsyłać prezenty, ale jakoś powątpiewam, żebyście byli w tym zakresie przesadnie wyrywni.

- Urodzony? - Tak. - Możesz zawęzić? Kończę najbardziej powalony projekt tłumaczeniowy, przy którym pracowałem. Sam jestem ciekaw, czy to okaże się dla odbiorców zjadliwe. Momentami przy tym płakałem - trochę ze śmiechu, trochę z bezsilnej złości.

#readlist2026pl 40. "Death Comes to Pemberley", P. D. James. "Duma i uprzedzenie" to bodaj moja ulubiona powieść przedwiktoriańska - jej kontynuacja pióra mistrzyni kryminału wydała mi się interesująca. O dziwo, najciekawsze są fragmenty nawiązujące do Austen, same śledztwo raczej nuży.

Jak każdy to każdy, dziady też. Albumy z największym wpływem na mój (niedo)rozwój, część metalowa. Tylko jednego z tych zespołów nie udało mi się zobaczyć na żywo.

#readlist2026pl 39. "Murder in Mesopotamia", Agatha Christie. Ciekawa klamra kompozycyjna ze wspomnieniami pielęgniarki, sama sprawa raczej nie do wyrozumowania przez czytelnika. Wolę, gdy jest więcej wskazówek i nie trzeba polegać na finałowej oracji Poirota.

#neonoir2026 32. "Koruto wa ore no pasupôto" (1967). Zawodowy zabójca ma zlikwidować głowę konkurencyjnego gangu. Problemy zaczynają się, gdy syn zabitego dogaduje się z szefami zawodowca i żąda jego głowy. Film o yakuzie, a przy tym hołd dla amerykańskiego noiru i westernu. 1/2

#neonoir2026 Tutaj dla odmiany przydałby się kolor, wtedy film lepiej by pasował do swoich zachodnich odpowiedników takich jak "Point Blank". Uwagę zwraca muzyka Harumiego Ibe, momentami mocno a'la Morricone. Jestem ciekaw, jak wyjdzie remake z Timem Rothem. 2/2